Odnaleziona partytura Michała Spisaka – wywiad z Marcinem Kowalczykiem

4 września 2017
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wywiad z Redaktorem Naczelnym wydawnictwa EUTERPEMarcinem Kowalczykiem – o dąbrowskim kompozytorze, rękopisach, ale i jego dawnej miłości do oboju, który jest jedną z kategorii 11. Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Michała Spisaka. Wywiad przeprowadziła Agnieszka Nowok – Rzecznik konkursu.

Jest Pan nie tylko wydawcą, ale i muzykiem – oboistą. Obój stanowi jedną z kategorii instrumentalnych w tegorocznej edycji Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Michała Spisaka. Czy któraś z kompozycji, znajdująca się w obowiązującym uczestników repertuarze, jest przez Pana szczególnie ceniona, może nawet swego czasu wykonywana?

Wydawcą jestem, oboistą byłem niestety nie wykonuję już tego zawodu. Rzeczywiście, większość repertuaru konkursowego kiedyś wykonywałem. Nie ma w tym jednak nic niezwykłego – jest to kanon, który powinien znać każdy oboista. Szczególnie lubię Sonatę Poulenca, w której można nie tylko popisać się możliwościami technicznymi, ale przede wszystkim wykazać się umiejętnością tworzenia muzycznych krajobrazów. Pewnie zachowałbym się bardziej poprawnie, gdybym wymienił tu nazwisko kompozytora polskiego… Gdyby tylko w tym zestawie był utwór Spisaka…

Wydawnictwo EUTERPE istnieje na polskim rynku wydawniczym już blisko od dwóch dekad. Na liście wydawanych przez EUTERPE autorów można znaleźć nazwiska twórców już z XVIII stulecia, ale to dzieła z XX i XXI wieku stanowią największą grupę wśród proponowanych publikacji. Skąd tak silne poczucie misji promowania właśnie muzyki najnowszej?

To dla mnie trudne pytanie. Jeśli bowiem wykonuje się pewną pracę od tak długiego czasu i jest się przekonanym o słuszności podejmowanych wysiłków, to ich geneza, przyczyny gdzieś się zacierają. Myślę jednak, że odbyło się to w sposób naturalny w sytuacji, jaka panowała na polskim rynku wydawniczym na początku wieku. Jedno duże wydawnictwo – mam na myśli PWM – nie mogło zapewnić promocji całej polskiej twórczości muzycznej XX i XXI wieku. Uważam, że nawet po niemałym zaangażowaniu Wydawnictwa EUTERPE w tę działalność, wciąż jest miejsce dla kilku innych wydawnictw o podobnym profilu.

Szczególnie ważnym dla wydawnictwa twórcą jest Michał Spisak. Jak to się stało, że twórczość polskiego neoklasyka jest pewnego rodzaju „wizytówką” EUTERPE?

Michał Spisak był pierwszym kompozytorem XX wieku, którego twórczość znalazła się w naszym katalogu. Wszystko zaczęło się w roku 2004, kiedy to szukałem intensywnie rękopisów utworów polskich kompozytorów nie wydanych do tej pory. Kiedy okazało się, że wśród tych pozycji jest Kwintet na instrumenty dęte Michała Spisaka, twórcy bardzo przeze mnie szanowanego, niegdyś grywanego („dzięki” jego Sonatinie na trio stroikowe miałem okazję zwiedzić jako muzyk kawałek świata), postanowiłem, że dzieła tego właśnie kompozytora otwierać będą współczesną część katalogu EUTERPE. Jakiś czas później spadkobierca Michała Spisaka zechciał powierzyć nam utwory do tej pory wydawane przez PWM, i tak niemal z dnia na dzień staliśmy się właścicielem praw autorskich do kilkudziesięciu kompozycji polskiego neoklasyka.

Nie lada gratką dla słuchaczy oraz śledzących newsy na temat 11. Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Michała Spisaka z pewnością okaże się informacja na temat Concertino na klarnet i orkiestrę – do tej pory utwór uważany był za zaginiony…

Tu z kolei musimy się cofnąć do ubiegłego wieku. Wdowa po Michale Spisaku, Andrée, w roku 1996 przekazała pamiątki po mężu (zdjęcia, listy, rękopisy partytur) Bibliotece Polskiej w Paryżu. Dostęp do tych materiałów był utrudniony, gdyż na wszelkie o nie pytania instytucja udzielała odpowiedzi: „nie mamy żadnych pamiątek po Spisaku”. W wypadku Concertina na klarnet i orkiestrę była szansa pozyskania go z jeszcze jednego źródła – archiwum PWM. Niestety partytura przekazana tam, jeszcze przez Spisaka, zaginęła; przetrwała jedynie wydana drukiem wersja na klarnet i fortepian. Sytuację zmieniła wizyta dr hab. Renaty Suchowiejko (z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego) w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Okazało się, że duża część zbioru przekazanego tamże przez żonę Spisaka, jeśli nie cały, zachowała się, w tym kopia autografu partytury Concertina na klarnet i orkiestrę. Efektem pracy badawczej pani Suchowiejko było opracowanie źródłowo-krytyczne pięciu zapomnianych utworów z wczesnego okresu twórczości Spisaka i wydanie ich przez Wydawnictwo EUTERPE w 2015 roku w zbiorze Juwenilia.

Czy wydawnictwo ma jakieś szczególne plany wydawnicze związane z twórczością Spisaka w najbliższym czasie?

Na pewno znaczącym przedsięwzięciem będzie przygotowanie materiałów orkiestrowych Concertina na klarnet i orkiestrę na prawykonanie utworu, które będzie miało miejsce jeszcze w tym roku. Partię solową wykona wybitny, choć mało znany polski klarnecista, Grzegorz Wieczorek. Oczywiście, na bieżąco staramy się popularyzować całą twórczość Spisaka, np. w tym roku (co związane jest z tegoroczną edycją Konkursu w Dąbrowie Górniczej) wydaliśmy Improvvisazione na skrzypce i fortepian.

Pozostałe newsy